Posted by admin | June - 9 - 2018 | Comments Off

Większość ludzi kocha podróże. Poznawanie nowych miejsc jest czymś niesamowitym. Chociaż zastanawia mnie zjawisko, czy celem samym w sobie nie może być najzwyczajniej w świecie droga? Taka podróż kosztowny, coś w stylu filmu drogi. Nie ma konkretnego celu, a nawet, jeżeli istnieje to nie jest najistotniejszy. Najważniejsza jest oczywiście droga. Droga, jako podróż, jako zaznajamianie się z tym, co mijamy, sprawdzanie wszystkiego, co napatoczy się w drodze. Bez konkretnego planu, po prostu zatoczyć koło. Jeździć w nowe oraz starać się poznawać wszystko to, co akurat znajdzie się w zasięgu wzroku, jak pochylnie kanału elbląskiego. Taka podróż jest o wiele przyjemniejsza, o dużo ciekawsza i bogatsza niż droga, która prowadzi jedynie do określonego celu, która nie ma nic w sobie poza męczącym wyczekiwaniem na to, co będzie za sekundę. Po co katować się drogą skoro wolno spowodować, że i ona będzie celem. Czyli nadać jej sens, a nie wyłącznie rozdrażnienie powiązane z tym, że pociąg ma opóźnienie. Dajmy sobie radość z drogi a każda podróż stanie się o wiele znacznie bardziej atrakcyjna.

Comments are closed.